Czytasz wiadomoci wyszukane dla zapytania: Chód sportowy





Temat: Walka z IV RP czyli "Dylematu 5"
"Moda na sukces" czy turniej szkół...?
> Kiedyś, komentując kolejną porażkę Korzeniowskiego jako szefa sportu w TVPis
> (...)

Korzeniowski został szefem sportu w 2005 roku - czyli za czasu prezesury Jana
Dworaka (członek PO, prezes TVP 2004-2006) - to tak gwoli ścisłości. Co do
tego, że gość ponosi wciąż porażki - zgadzam się. Co do - bliskiego Tobie, jak
widzę - hasła: "wszystkiemu winne PiS": uważam je za nieco głupawe, zwłaszcza w
przypadku wyczynów Korzeniowskiego.

> zażartowałem, że co prawda nie mamy w TVPis NBA, Golden League, Formuły 1,
> ligi piłkarskiej, ale będziemy mieli transmisje live z powiatowych mistrzostw
> młodzików w chodzie sportowym.
> Skąd mogłem wiedzieć, że Giertych weźmie to na serio...

Masz o sobie naprawdę spore mniemanie, skoro sądzisz, ze Twoim "żartom"
przysłuchuje się minister sportu.
Jeśli chodzi o moje zdanie - powtórzę, ze o wiele chętniej widziałbym w
programie TVP relację ze sportowego/naukowego turnieju szkół niż 1235.
odcinek "Mody na sukces" lub kolejną edycję teleturnieju w stylu: "Wygraj lub
przegraj".
Nawiasem mówiąc - pomysł nie jest zupełnie nowy: kiedyś był w TVP całkiem
niegłupi (choć być może nieco archaiczny z dzisiejszego punktu widzenia)
teleturniej "Rambit". Nie miałbym nic przeciwko, by coś podobnego - w lekko
unowocześnionej formie - pojawiło się jeszcze w telewizji.
Ale to zapewne marzenie ściętej głowy. Zwolennicy "Klanu", "Plebanii" i innych
pierdółek a zwłaszcza reprezentujący "opinię całego społeczeństwa" osobnicy w
rodzaju pita_44 do tego nie dopuszczą...







Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: czy nie ma na tym forum nikogo…
Chód sportowy. Naprawdę może pomóc. Skonsultuj się ze swoim ministrem. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Zdrajcy
co na to Psycho-Anal-Iza
z twoich słów wynika żeś nekrofil albo sadysta.
Uprawiaj chód sportowy - może ci przejdzie. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Kanały tematyczne TVP do KRRiT
Telewizja Publiczna i kanal TVP Sport ??? Chyba ktos tu sobie zarty robi i co
Oni tam beda pokazywac ??? Mecze 4 ligi polskiej??? Chod sportowy???
Reprezentacje koszykarzy??? buehehehehe Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: POlska chodzi ! chód sportowy
POlska chodzi ! chód sportowy
Dlaczego Polska Biega choć w najmniejszym stopniu nie promuje
jeszcze bardziej bezpiecznej ( kilka razy mniejsze
prawdopodobieństwo kontuzji ) i równie radosnej a pod względem
zdrowotnym (cardio) podobnej formy aktywnosci - chodu sportowego ?
Dlaczego mistrz. K. dał sobie spokój z chodem sportowym a promuje tu
tylko biegi ? Dlaczego na stronie mistrza K. nie ma jakiejkolwiek
promocji chodu ( jeszcze z pół roku temu były pewne porady rodem z
roku 2005..). Dlaczego w Polsce jest zero zainteresowania chodem ?
Przecież przez tak wspaniałe wyniki mistrza K. ( cały szacunek dla
mistrza)moglibyśmy choć troche to rozwinąć ? Dlaczego , aby poznac
techniki chodu - musze zaglądac na strony Yahoo - przeciez
amerykanie są bardzo słabi w chodzie a opisy chodu maja
fantastyczne...Czy Polska Biega nie mogłaby odróżnić się od innych
stron biegackich i...choc troche wypromowac chód ? Nie musi byc od
razu chód olimpijski - racewalking.Przeciez na zachodzie modna jest
odmiana chodu (power walking) - to może chodzic osoba 80-100-letnia
a chyba nikt nie powie ,że niby "każdy może biegać" jak to jest w
Polska Biega...Jestem zapalonym biegaczem ale trenuję też chód aby
nie obciązać tak stawów. Na wiosnę namawiałem znajomych na biegi ,
niby sie udało a jednak nie...Ciągłe wymówki. W końcu udało mi sie
namowić na chód sportowy ! A później dopiero z tego narybku
chodziarskiego będą biegacze..Czy tak nie może być w całej Polsce ?
Znam podejście Polaków do chodu i wiem , że komentarzy tu będzie
albo zero albo będą wymijające , albo śmieszne.




Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Oto rząd Marcinkiewicza
Od dzisiaj zaczynam trenować chód sportowy...
Widać że po tym można zrobic niezłą karierę. Korzeniowski szefem sportu w TVP a Lipiec ministrem sportu, nie ma to jak dobre chody.. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: chod sportowy
chod sportowy
czy ktos wie cos na ten temat? czy sa jakies ograniczenia wiekowe zeby
zaczac? czy sa jakies kluby sportowe w okolicy katowic? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: nordic walking na ursynowie
wklejam Ci info z nordicwalking.aktivpro.pl/
Jesli chodzi o zaspokojenie Twojej ciekawosci to najlepiej sprobowac samemu!:)

Nordic Walking
Jest to najbardziej naturalna aktywność ruchowa – czyli marsz wzbogacona o
uruchomienie obręczy barkowej poprzez użycie specjalnie zaprojektowanych kijów.
Kije te są pewnym połączeniem kijów trekkingowych i od nart biegowych.
Specjalne uchwyty umożliwiają przeniesienie obciążeń Walking odciążenie zarówno
stawów kolanowych jak i kręgosłupa.

Technika marszu jest też pewnym połączeniem marszu tradycyjnego (bez użycia
kijów) lub chodu sportowego z techniką jazdy na nartach biegowych – odpychania
się od podłoża. Prostota i łatwość takiej aktywności a zarazem jej
bezpieczeństwo umożliwia uczestnictwo w niej osób z różnego przedziału
wiekowego i różnej kondycji fizycznej. Można uprawiać Nordic Walking w każdym
klimacie, w dowolnym terenie, na wszystkich nawierzchniach i co ważne - przez
cały rok i przez każdego!!!

Dla kogo jest Nordic Walking.

W zajęciach mogą brać udział zarówno osoby młode wysportowane jak i osoby nie
mające na co dzień czasu na żadną aktywność ruchową oraz osoby w wieku
podeszłym, które dzięki „dodatkowej parze nóg” mogą maszerować dużo bardziej
bezpiecznie. Jest to też dobry sposób marszu dla Pań w ciąży (bezpieczeństwo
podczas zawrotów głowy) i uczestników Uniwersytetu III Wieku. Podczas zajęć
często powstają grupki Biorący udział w zajęciach mogą być podzieleni na grupy
zainteresowań



Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: prosze o pomoc
polecam chód sportowy , szybki z odpowiednia techniką , chodzic
wieczorem aby pozniej nie chcialo sie jesc - gwarantowane 1kg na
miesiac..bez zmiany diety Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: prosze o pomoc
co rozumiesz jako chód sportowy?? - szybki marsz?? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Koszykarko! Pkaż nogi
A Robert Korzeniowski był wielkrotnym mistrzem olimpijskim w chodzie sportowym. Jesteśmy sportowo wielcy ;) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: jesteście teraz w pracy?nt
Pracujesz jako goniec, czy zawodowo trenujesz chod sportowy? :)
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Fizyka w galopie
kornel-1 napisał:
> Kilkanaście centymetrów?!

Na temat biomechaniki chodu napisano już dużo. Tu zacytuję tylko fragment z
opracowania Chód sportowy. Jak
oszczędzać energię:
"Whittle [odnośnik w tekście] podaje, że oscylacje pionowe środka masy ciała
podczas chodu naturalnego z niewielką prędkością wynoszą wynoszą dla
dorosłych około 3,4 cm [...]"


Tyle odnośnie "odkryć" Ireny Cieślińskiej.

Notabene autorka najwyraźniej nie panuje nie tylko nad swym tekstem, ale i nad
jego tłumaczeniem.
We wstępie pisze: "W ostatnim stuleciu konie osiągały na wyścigach coraz
lepsze wyniki. To dżokeje nauczyli się nowego dosiadu, który działa jak napęd
hybrydowy w najnowszych autach"
i dalej, w zakończeniu "Okazuje się, że
[...] czasy osiągane przez konie skróciły się podczas ostatnich stu lat o ponad
7 proc."


Zostawmy na boku idiotyczne porównanie z napędem hybrydowym (gdzie dwa napędy
działają na przemian - okresowo; a nie jednocześnie jak w układzie
koń-jeździec). Nie mam, co prawda, dostępu do oryginalnej pracy
Modern Riding
Style Improves Horse Racing Times, ale z opracowania
Secrets of
Jockeying: Why Horses Go Fast w Time wynika, że zmiana techniki jazdy
poprawiająca osiągi o 5-7% nastąpiła w USA pod koniec XIX wieku!
"According to a new study just published in the journal Science, the greatest
single increase in racehorse speed in the history of the sport occurred about
a century ago
and owed entirely to where the jockey did — or didn't — place
his fanny on the saddle. [...]What happened was, they went faster — 5% to 7%
faster between 1890 and 1900, as more and more riders adopted the idea."

Czyli - nie podczas ostatnich stu lat. Styl jazdy wprowadzony przez
amerykańskich kowbojów (to stwierdzenie Pfau) - tak różniący się od
europejskiego dystyngowanego dresażu jest - co najwyżej - dziś dokładnie
analizowany zaawansowanymi technikami.

Nie spodziewam się odpowiedzi autorki na moje zarzuty dotyczące błędów w artykule.

Kornel
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Nordic walking - marsz po zdrowie
isobe napisała:

> Mam wrażenie, że Kornel i Oneflesh zupełnie bez sensu się sprzeczają - czy nie
> zauważyli, że każdy z nich ma na myśli inne kijki? Kornel wypowiada się na tema
> t
> NW, Oneflesh opisuje zalety kijków do trekkingu!


Nie wprowadzaj dodatkowego zamieszania, rodzaj kijków to dyskusja o wyższości
świąt ...Temat lepiej czuje Oneflesz.
Kornel myli się skupiając się na statycznym nacisku/odciążeniu układu kostnego,
drwiąc z kilku procentowego odciążenia.

>
> Jak to zauważą, jasne sie stanie, że nie da się porównać nacisku, jaki
> uzyskujemy kijem przy NW, a kiedy schodzimy z gór wspierając sie na kijach
> trekingowych!


Co za absurd!!! - odczuwalne odciążenie nie zależy od rodzaju kijków tylko od
faktu że je w ogóle używamy. Kijki powodują że bardziej miękko stawiamy nogi, a
praca rąk napina cały gorset mięśniowy tułowia powodując sprężystość
układu kręgosłup<>mięśnie.

Krótko mówiąc odciążenie 5-10% na kijkach nie ma istotnego znaczenia, tylko fakt
że kijki powodują uruchomienie wszystkich mięśni posturalnych. Co najważniejsze
to to że poszczególne mięśnie nie sa obciążone /stan napięcia/ w sposób
długotrwały -stres wysiłkowy- lecz poszczególne mięśnie/włókna pracują krótko
na zmianę.


>
>
> Kijki są po >to, by się
> wspierać zarówno przy podejściach, jak i zejściach (jak i na >prostej płaskiej
> także :) Dzięki temu właśnie,że kije trekkingowe są >teleskopowe,można regulować
> ich długość zależnie od tego, czy podchodzimy (krótszy kij), > czy
schodzimy ze
> zbocza (kij dłuższy).


Tu też zachwalasz jakąś teorię marketingową.
NW został wymyślony jako chód sportowy i sądzisz że co kawałek zmienia się
długość kijka lub co kawałek jedne chowa się do plecaka a wyciąga inne?
Od tego są ręce które należy podnosić wyżej lub niżej.


>
> Artykuł w sam raz na sezon wiosenno letni, ale tekst o chowaniu >kijków do
> plecaka podczas zejścia, to wielka porażka...


No nie wiem czemu się dziwisz jak ktoś ma jeden rodzaj kijka, wlazł na górkę a
w instrukcji napisali że nie należy ich wtedy używać.
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: a po pracy Nordic Walking
to info ze strony Fundacji Aktywni: (aktywni.info/)

Nordic Walking to najbardziej naturalna aktywność ruchowa – czyli marsz wzbogacona o uruchomienie obręczy barkowej poprzez użycie specjalnie zaprojektowanych kijów. Kije te są pewnym połączeniem kijów trekkingowych i od nart biegowych. Specjalne uchwyty umożliwiają przeniesienie obciążeń Walking odciążenie zarówno stawów kolanowych jak i kręgosłupa.

Technika marszu jest też pewnym połączeniem marszu tradycyjnego (bez użycia kijów) lub chodu sportowego z techniką jazdy na nartach biegowych – odpychania się od podłoża. Prostota i łatwość takiej aktywności a zarazem jej bezpieczeństwo umożliwia uczestnictwo w niej osób z różnego przedziału wiekowego i różnej kondycji fizycznej. Można uprawiać Nordic Walking w każdym klimacie, w dowolnym terenie, na wszystkich nawierzchniach i co ważne - przez cały rok i przez każdego!!!

Dla kogo jest Nordic Walking.

W zajęciach mogą brać udział zarówno osoby młode wysportowane jak i osoby nie mające na co dzień czasu na żadną aktywność ruchową oraz osoby w wieku podeszłym, które dzięki „dodatkowej parze nóg” mogą maszerować dużo bardziej bezpiecznie. Jest to też dobry sposób marszu dla Pań w ciąży (bezpieczeństwo podczas zawrotów głowy) i uczestników Uniwersytetu III Wieku. Podczas zajęć często powstają grupki Biorący udział w zajęciach mogą być podzieleni na grupy zainteresowań

Jak zacząć uprawianie Nordic Walking.

Aby rozpocząć zajęcia z Nordic Walking nie potrzeba wiele. Po za chęcią wyjścia, ruszenia się z domu potrzebne jest wygodne obuwie dostosowane do warunków atmosferycznych i pory roku, ubranie sportowe – wygodne do marszu oraz para kijów do Nordic Walking.

Kije powinny być dostosowane zarówno do wzrostu jak i predyspozycji fizycznych danej osoby. Dobrze jest przynajmniej kilka pierwszych zajęć odbyć pod okiem instruktora, który pokaże technikę marszu Nordic Walking i jednocześnie dopasuje odpowiednie kije.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Komunia św na Mszy bez Mszy
O, to, to. To nie znaczy, ze jak ktos robi inaczej, to robi zle. Tylko probujemy
uzasadnic, jakie racje wedlug nas przemawiaja za tym, ze my robimy tak, jak robimy.

Zreszta... wiecie, ja akurat jestem zdania, ze warto sobie stawiac wymagania. Ze
jak mozna cos zrobic porzadnie, to moze niekoniecznie trzeba poprzestawac na
robieniu czegos tak, jak nikt nie zabrania.

Dwie obserwacje z praktyki, odnosnie do czestej Komunii sw. (od mniej wiecej
dwoch lat ze slubnym sie staramy uczestniczyc we Mszy sw. codziennie, mozliwie w
pelny sposob):

1. Wakacje w Rabce w ubieglym roku. Normalnie chodzimy na Msze sw. wspolnie,
zwykle z dzieckiem. Ale dziecko zlapalo angine, i goraczkujace sie nie nadawalo
ani do wyjscia, ani do zostawienia w domu samo. Mieszkalismy wtedy na samym
skraju miejscowosci, mniej wiecej godzine drogi pieszo do centrum. Bus co
godzine. Ja wprawdzie mam prawo jazdy, ale od dobrych dziesieciu lat samochodu
nie prowadzilam.
No i bylo tak, ze najpierw slubny jechal samochodem do sw. Marii Magdaleny na
17.30, wracal o 18.15, i wtedy ja te cztery kilometry na piechote na 19.00 do
sw. Teresy (z rozkladu busu, nb. ostatniego w tym dniu, wypadalby przyjazd
akurat na Komunie sw.). Z powrotem tez na piechote, chyba ze sie okazja trafila.
I otoz mam wrazenie, ze nie tylko w chodzie sportowym sie przez te ponad dwa
tygodnie podciagnelam. Tylko... na wlasnych podeszwach poczulam, jakie to jest
blogoslawienstwo, miec wlasciwie na kazde zyczenie Msze sw., spowiedz, Pana
Jezusa w Eucharystii (a jednoczesnie sie od tego czy tamtego miec ochote
zdyspensowac). A tymczasem sa tacy, ktorym nie jest tak wygodnie...

2. Skorosmy sie zobowiazali do tej codziennej Mszy sw., to wyniknal problem
soboty. U mnie w parafii w sobote rano jest jedna Msza sw. (w pozostale dni
powszednie sa dwie), a wieczorem jest Msza sw. antycypujaca niedzielna. No i
poczatkowo, zakladajac, ze Msza sw. to Msza sw., bez roznicy, a tylko praktyke
tej Komunii sw. codziennej trzeba zachowac. Ale jakos... po kilku tygodniach
uczestniczenia w tozsamej liturgii w sobote i w niedziele (dziecko zaczelo
zglaszac, ze ono juz te czytania slyszalo ;-))), uznalismy, ze to nie tylko o
ten kawalek tortu chodzi.
No i efekt jest taki, ze - skoro taka mozliwosc jest, choc niewatpliwie z
wiekszym wysilkiem nam to przychodzi - jak sie da, to telepiemy sie w sobote w
poludnie do centrum do dominikanow na konwentualna...

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: (mało?) znana Rumia
(mało?) znana Rumia
Rumia tylko z pozoru jest miasteczkiem sennym i pozbawionym rozrywek.
Rumia często daje o sobie znać na forum nie tylko wojewódzkim ale i
ogólnopolskim. Kilkakrotne przyznawanie gminie tytułu najbardziej przyjaznej
w dziedzinach ekologii i gospodarki w Polsce dawało poczucie dumy i radości
ze swojej "małej ojczyzny". Jeszcze częściej i głośniej słyszy się(dosłownie)
o międzynarodowych koncertach ogranowych odbywających się w kościele NMPWW
(tzw."Okrąglaku"), które z roku na rok przyciągają coraz więcej zagranicznych
artystów. Wspomnę także o Dyktandzie Wybrzeża, który słynie zarówno z
zabawnych tekstów, ale i trudnego poziomu - jednak to jeszcze bardziej
przyciąga mieszkańców północnej Polski(bo na taką skalę "wypracował sobie" ów
konkurs). Rumia jest też miastem sportu : od kilku lat ulicami Rumi
przejeżdża wyścig kolarski Tour de Pologne transmitowany na programie TVP1,
natomiast Robert Korzeniowski co roku promuje w Rumi chód sportowy i
przyznam, że niemal codziennie spotykam jego następców kilkakrotnie
pokonujących odcinek mojej ulicy. Bywa, że Rumia jest znana poza granicami
kraju - tak jest w przypadku współpracy naszego miasta z gminą Hultsfred w
płd-wsch Szwecji oraz z powiatem Święciany na Litwie. Współpraca regionów
daje możliwość wymiany doświadczeń, ale i poznania kultur tamtejszych
społeczeństw, zwłaszcza dla wyjeżdżającej młodzieży.
Być może niewielu może coś o Rumi powiedzieć, być może niewielu o niej wie,
ale wystarczy tylko chcieć poznać, wystarczy poszukać, wystarczy kliknąć...

www.rumianek.pl/
www.rumia.mtk.pl/
www.miasto.rumia.pl/
www.foto.rumia.gd.pl/
i już wiesz :)
pozdrawiam ;)

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Ktora z Was biega?
werata napisała:
> PS Jakie jest polskie slowo na "walking" (chodziarstwo???)

Chód sportowy?

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Jaki najglupszy sport na olimpiadzie?
"chód" sportowy Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Polska gra
Każdy sport jest ciekawy, trzeba się tylko "wciągnąć". Jak są, np., igrzyska >
oglądam ile się da i "odkrywam", jak pasjonujące jest... łucznictwo, zapasy,
etc.! Jedyna dyscyplina, której nie trawię to chód sportowy.

:p
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: BOBSLEJE i olimpiada - szok
taaa... Równie dobrze można wrzucić do tego bolida worek kartofli, pchnąć i
ziuuuu... Od strony widowiskowości to takie odpowiedniki pływania
synchronicznego czy chodu sportowego... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: JAK GÓRNOŚLAZACY WPROWADZAJĄ CENZURĘ
JAK GÓRNOŚLAZACY WPROWADZAJĄ CENZURĘ

CO SKASOWAŁ BARTOSZCZE
JEDYNA SZANSA PRZECZYTAĆ ZARAZ TO ZNIKNIE

III Wielki Piknik Pszczyński
2005-06-16

Rodzaj: Aktualności

W niedzielę, 26 czerwca, w Parku Zamkowym w Pszczynie odbędzie się III WIELKI
PIKNIK PSZCZYŃSKI, zorganizowany z okazji Święta Narodowego Słowenii pod
hasłem ,,Regiony Europy". Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego jest
współorganizatorem pikniku.

Podczas pikniku Małopolska będzie miała swoje stoisko - z możliwością
zdegustowania potraw regionalnych, zrobienia sobie zdjęcia w specjalnym
wydaniu gazety, zakupienia różnych wyrobów - jak na przykład rzeźby ludowej z
zatorskiej galerii "Wilczy Pysk". Stoisko Małopolski usytuowane będzie w
centralnej części parku.

Program
godz. 9:00
. rozpoczęcie pleneru malarstwa emocjonalnego
godz. 11:00
. chód sportowy pod patronatem i z udziałem Roberta Korzeniowskiego
godz. 13:00
. występ zespołu Pro Silence
godz. 14:00
. Oficjalne otwarcie imprezy,
Śląska Lista Przebojów Telewizji Katowice
godz. 16:00
. wręczenie statuetek ,,Orli Laur", sadzenie drzewka europejskiego,
ok. godz. 16:30
. Kabaret Marcina Dańca
ok. godz. 18:00
. Koncert zepołu De Mono
ok. godz. 20:25
. Pika Boźič - słoweńska gwiazda muzyki pop
godz. 21:45
. pokazy sztucznych ogni, zakończenie imprezy

Imprezy towarzyszące:
Sobota, 25 czerwca 2005r. - Rynek w Pszczynie od godz. 10:00
- turniej skata sportowego
Niedziela 26 czerwca 2005 - Park Zamkowy od godz. 13:00
- plac zabaw dla dzieci
- pokazy, zabawy sportowe i konkursy
- prezentacja Konsulatów, regionów, miast i firm
- prezentacja umiejętności Straży Pożarnej i Policji
- pokaz walk rycerskich
- wystawa sztucznego serca z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu
- egzamin na kartę rowerową i motorowerową organizowany przez Wojewódzki
Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach
- Konkurs wiedzy o Słowenii
- promocja książeczki dla dzieci "Zagadki dla Veroniki" wydanej w języku
polskim i słoweńskim
ok. godz. 19:30
- losowanie nagród i upominków III Wielkiego Pikniku Pszczyńskiego

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: KTÓRE LINIE MPK SĄ DO POPRAWY ???
a co jak masz -naście lat i musisz dojechać do szkoły z przesiadką z MPK w
prywatny??? Olać MPK i zacząć trenować chód sportowy? Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: TVP bez Euro 2008. Mecze tylko Polsacie!
TVP bez Euro 2008. Mecze tylko Polsacie!
Ludzie i o co to całe halo. Zamiast jakiegoś euro w tvp będziecie
mogli obejrzeć relację z niezwykle prestiżowych zawodów w chodzie
sportowym prosto z woronicza :] Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Brazylia uległa polskim szczypiornistom
Skoki, chód sportowy to sa dyscypliny które chcą ogladać masy, a nie jakaś tam
piłka ręczna i to jeszcze w wykonaniu reprezentacji Polski... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Jaka polityke promowania futbolu ma TVP ?
Futbol to sport, w którym się biega zamiast chodzić i w ogóle wszystko dzieje
się tak szybko... Już lepiej pokazywać chód sportowy, zwłaszcza w wydaniu
TKKFowym (bo taniej) i różne Marsze na Ryjek... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Czas na wuefistów z ogniem
Czas na wuefistów z ogniem
Propnuje jeszcze:podnoszenie ciężarów,WKKW,chód sportowy,skoki
narciarskie i "róbta co chceta" Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Czy zakazać biegania w Łazienkach?
Proponuje poustawianie w alejkach sedziów chodu sportowego, którzy
będą dyskwalifikować odrywajacych obie nogi od podłoża. Czy wolno
szybko spacerowac w stroju sportowym ? Poprosze o definicje biegania. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: kubicomania
kirsan napisał:

> Co do Formuły 1 zaryzykuję stwierdzenie, że w Polsce do tej pory była
> to dyscyplina mniej popularna od rzutu młotem, chodu na 20 km czy
> latania precyzyjnego.

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Wolałbym osobiście medale w
biegach czy skoku wzwyż albo o tyczce (jak onegdaj bywało) niż w rzucie młotem.
Wolałbym też sukcesy w tenisowych turniejach wielkoszlemowych, formule 1 czy w
Tour de France niż w lataniu precyzyjnym, kajakarstwie lub w kolarstwie
górskim. Bo te dyscypliny nikogo tak naprawdę nie interesują. Młociarze
pozostają zwykle postaciami zupełnie anonimowymi, poza własnym krajem.

Z tą popularnością rzutu młotem, to bym nie przesadzał. Mamy dwoje zawodników
na światowym poziomie i nic więcej. Nie to, co Białoruś - na ME startowało w
tej konkurencji trzech równorzędnych zawodników, z których każdy mógł wygrać te
zawody. Można tu już mówić o pewnej specjalizacji, białoruskiej szkole młota.

A Formuła 1 zawsze miała w Polsce swoich fanów. Już w latach 70-tych
transmitowano te zawody na żywo w TVP. Były plany budowy toru formuły 1 w
Polsce. A tacy zawodnicy, jak Lauda, Prost czy Schumacher wygrywali plebiscyty
PAP na najlepszego sportowca Europy. Porównywanie tego do rzutu młotem czy
chodu sportowego jest po prostu śmieszne. Transmisje z udziałem Kubicy będą
miały wielomilionową oglądalność.
sport.gazeta.pl/sport/5,68565,3532152.html?i=6 Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: McDonalds
ZAKOŃCZENIE AKCJI!!!!!
To jest list jaki otrzymałem z firmy McDonalds:

""""""""""""Sukces Światowego Dnia Dziecka McDonald’s w Polsce
Zebrano 251 300 zł !!


20 listopada 2002 r. w każdym ze 121 krajów, w których działa sieć restauracji
firmy, odbył się Światowy Dzień Dziecka McDonald’s. Tego dnia przeprowadzona
została zbiórka środków finansowych na rzecz instytucji i organizacji
zajmujących się pomocą i opieką na dziećmi, szczególnie dziećmi chorymi. Każdy
kraj przygotował własny plan działań.

W Polsce 50% ceny każdego zestawu dla dzieci Happy Meal, zakupionego 20
listopada w dowolnej ze 199 restauracji McDonald’s zasili konto Fundacji
Ronalda McDonalda. Ta związana z McDonald's organizacja charytatywna została
powołana do życia by nieść pomoc chorym dzieciom. W chwili obecnej Fundacja
realizuje projekt budowy i wyposażenia oddziału dziennego pobytu w Klinice
Nowotworów i Chorób Krwi Szpitala Dziecięcego przy ulicy Litewskiej w
Warszawie. Trafiają tu najcięższe przypadki białaczek u dzieci z terenu niemal
całego kraju.

Czek opiewający na kwotę 251 300 złotych zostanie przekazany przedstawicielom
Fundacji w dniu 6 grudnia na uroczystości związanej z otwarciem 200.
Restauracji McDonald's w Polsce.

Światowy Dzień Dziecka McDonald’s został wsparty przez szereg znanych osób ze
świata kultury i sportu. I tak np. w Krakowie za kasami stanął Robert
Korzeniowski, wielokrotny medalista olimpijski w chodzie sportowym,
utytułowany rajdowiec – Leszek Kuzaj, popularny prezenter – Brian Scott,
piłkarze Wisły Kraków, Leszek Długosz, Jan Kanty Pawluśkiewicz. W Warszawie
nasz pomysł wsparli uczestnicy programu Big Brother: Manuela Michalak,
Małgorzata Maier i Grzegorz Mielec. We Wrocławiu pomogli koszykarze Idei
Śląska Wrocław - koszykarskiego mistrza Polski. Podobne akcje odbyły się w
wielu innych miastach Polski.
Najważniejsze wsparcie przyszło jednak ze strony gości restauracji. To dzięki
nim uzyskano tak wspaniały rezultat."""""""""""""""""""""


Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: MAM DOSYĆ POLSKIEGO SPORTU !!!!!!!!
uważaj, bo ci żyłka pęknie...
chód sportowy i strzelectwo to takie same dyscypliny sportu jak siatkówka i
piłka nożna...

ps. a słownictwo faktycznie masz rynsztokowe...
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: hess atakuje
Fragment newsa z Onetu:
"Mam nadzieje, że publiczność nie będzie tak szowinistyczna jak podczas PŚ w
Zakopanem" - powiedział Reinhard Hess, trener kadry niemieckich skoczków.
Pozostaje to jednak pobożnym, ponieważ polska granica jest tylko trzy kilometry
od Harrachova - pisze sid. Agencja podkreśla, że Hannawald w Zakopanem został
przez polskich kibiców wygwizdany i jak dodaje napastowany. "To było sterowane,
w końcu Polacy nie mają innych bohaterów niż Małysz i papież" - stwierdził Hess.

Za to Niemcy mają furę bohaterów. Zwłaszcza w lekkoatletyce, chodzie sportowym,
żeglarstwie, koszykówce i paru innych dyscyplinach, w których Polacy należą do
najlepszych na świecie. Mają też bohaterów w literaturze, tylko ich gdzieś
schowali, bo od kilkudziesięciu lat tylko Grass może konkurować z Miłoszem,
Herbertem, Różewiczem, Szymborską, Kapuścińskim, Lemem... Wymieniać dalej?
Niemcy to naród, który po wojnie zrezygnował z tworzenia kultury i zajął się
zbijaniem kasy (może to efekt kompleksu wojennego - w końcu idee zaprowadziły
ich do ludobójstwa). Od pół wieku Niemcy mogą się pochwalić mercedesami, ale
nie wnoszą nic innego do kultury europejskiej. Odtwarzają tylko wartości
zewnetrzne wobec nich (dużo jest tam galerii, ale czy ktoś słyszał o
niemieckich artystach?). Są skrajnie materialistyczni. Nawet w kulturze masowej
produkują tandetę, która nie może się równać z osiągnięciami np. Anglików. Od
sportu do kultury niby droga daleka, ale skoro Hess wymienia Papieża... A swoją
drogą kogo Niemcy mogą Mu przeciwstawić, skoro coś takiego, jak autorytet
duchowy, w ogóle u nich nie istnieje. Może Gerharda Schroedera? Zabawne... I
jednak trochę smutne. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: hess atakuje
Gość portalu: doktor napisał(a):

> Fragment newsa z Onetu:
> "Mam nadzieje, że publiczność nie będzie tak szowinistyczna jak podczas PŚ w
> Zakopanem" - powiedział Reinhard Hess, trener kadry niemieckich skoczków.
> Pozostaje to jednak pobożnym, ponieważ polska granica jest tylko trzy kilometry
>
> od Harrachova - pisze sid. Agencja podkreśla, że Hannawald w Zakopanem został
> przez polskich kibiców wygwizdany i jak dodaje napastowany. "To było sterowane,
>
> w końcu Polacy nie mają innych bohaterów niż Małysz i papież" - stwierdził Hess
> .
>
> Za to Niemcy mają furę bohaterów. Zwłaszcza w lekkoatletyce, chodzie sportowym,
>
> żeglarstwie, koszykówce i paru innych dyscyplinach, w których Polacy należą do
> najlepszych na świecie. Mają też bohaterów w literaturze, tylko ich gdzieś
> schowali, bo od kilkudziesięciu lat tylko Grass może konkurować z Miłoszem,
> Herbertem, Różewiczem, Szymborską, Kapuścińskim, Lemem... Wymieniać dalej?
> Niemcy to naród, który po wojnie zrezygnował z tworzenia kultury i zajął się
> zbijaniem kasy (może to efekt kompleksu wojennego - w końcu idee zaprowadziły
> ich do ludobójstwa). Od pół wieku Niemcy mogą się pochwalić mercedesami, ale
> nie wnoszą nic innego do kultury europejskiej. Odtwarzają tylko wartości
> zewnetrzne wobec nich (dużo jest tam galerii, ale czy ktoś słyszał o
> niemieckich artystach?). Są skrajnie materialistyczni. Nawet w kulturze masowej
>
> produkują tandetę, która nie może się równać z osiągnięciami np. Anglików. Od
> sportu do kultury niby droga daleka, ale skoro Hess wymienia Papieża... A swoją
>
> drogą kogo Niemcy mogą Mu przeciwstawić, skoro coś takiego, jak autorytet
> duchowy, w ogóle u nich nie istnieje. Może Gerharda Schroedera? Zabawne... I
> jednak trochę smutne.

Henry Kissinger
Willy Brandt...to nic?
Brakuje co prawda (ultrakonserwatywnego i
fundamentalistycznego papieza),ale
jest sporo tzw autorytetow.
a pozatym,co to ma qrde wspolnego ze sportem?


Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Po co państwo dotuje sport wyczynowy?
piwi77 napisał:

> Inne, mniej
> spektakularne, dziedziny życia jakoś sobie radzą, a ludzie sport
> oglądać chcą i za oglądanie zapłacą.

Za oglądanie chodu sportowego raczej nie zapłacą...
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: I po co ten WF?
Czytam posty i oczom nie wierzę, że ktoś może być tak naiwny żeby myśleć o
pozytywnych skutkach wprowadzenia kolejnych dodatkowych lekcji w-f. Przecież
dopóki szkoły nie będą miały ( a w moim 25-tysięcznym mieście nie mają)
odpowiedniego zaplecza to żadne zwiększanie ilości godzin nic nie daje. Także
przegląd kadry uczącej w-fu byłby jak najbardziej na miejscu, bo przez lata
nauczycielami (nie tylko w-fu) zostawały delikatnie mówiąc najczęściej różne
sieroty. Pamiętam zajęcia w-fu gdzie 38 - 40 uczniów podzielonych na dwie
grupy grało w "kosza" tj. brutalną wolną amerykankę masakrujących się pod
koszem 2-metrowych drągali, w której mikrusy takie jak ja nie miały szans więc
szwendały się po boisku pilnując by nie stanąć tym większym na drodze. Od tego
czasu nienawidzę koszykówki. Jestem grubasem od 12-tego roku życia (hormony +
patologiczna miłość do słodyczy) i należę do grupy osób, któym mamusia
załatwiała zwolnienia z w-fu. Dlaczego ?? Po prostu chciała mi zaoszczędzić
upokorzeń. Po pierwsze śmieszne jest oczekiwanie od człowieka z 15 kilogramową
nadwagą aby na ocenę pozytywną (czyt. mierny) osiągał wyniki w lekkiej atletyce
ustalane na podstawie wyników uczestników młodzieżowych zawodów
lekkoatletycznych. Po drugie jak zachęcić grubasa do uprawiania sportu jeżeli
na podstawowym sposobem organizowania zajęć na w-fie jest gra w "kosza" lub
siedzenie na ławeczce na sali bo boisko zajął drugi wuefista ( nie wspominam
oczywiście o areobiku i innych ćwiczeniach wykonywanych na korytarzu z betonową
podłogą). Po trzecie zmuszanie grubasa by wykonywał ćiwczenia na zaliczenie
(przwroty, podciąganie na drabinkach, skok przez kozła itd.) na oczach
rozbawionych jego pokracznym wyglądem kilku-kilkunastolatków przy wtórze zachęt
wuefisty typu "co się trzęsiesz jak galareta", "no rusz wreszcie tę tłustą
dupę" itd. Najsmieszniejsze jest to, że w 4 klasie podstawówki naprawdę lubiłam
grać w siatkówkę i byłam całkiem niezła w chodzie sportowym oczywiście na miarę
moich skromnych możliwości. Niestety tamtą nauczycielkę zwolnili po roku, bo
jej uczniowie nie osiagali założonych w programie wyników w lekkiej atletyce. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Polsat ma Euro 2008
Nie jest źle.
TVP pokaże za to (na żywo!) eliminacje mistrzostw Azji w chodzie sportowym
juniorów młodszych Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Polsat ma Ligę Europejską. Prawa do 205 meczów!
Polsat ma Ligę Europejską. Prawa do 205 meczów!
brawo Korzeniowski. Kibice nie posiadający polsatu czekaja na relacje
z ligi chodu sportowego w tvp Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Zapatero do Platiniego: Teraz Hiszpania wygra M...
Zapatero do Platiniego: Teraz Hiszpania wygra M...
Hiszpania wygra mundial ? Chyba w chodzie sportowym ! Ćwierćfinał
albo 1/8 to jest wasze przeznaczenie Zapaterku . Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Polsatu i TVP wojna o Euro
korzeniowski jest najlepszy.W chodzie sportowym.
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Jaka pozycja Rogera w kadrze - zbawca czy zmiennik
A po co mi te naturaliacje???
A po co mi te naturaliacje??? Wychowajmy sobie zawodnika, czyli
pieniądze marnowane na ciężary czy chód sportowy przeznaczmy na
piłkę !!!! Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Liga Mistrzów na żywo. Trzech Polaków na boiskach
Korzen, kup LM w chodzie sportowym!!!!
Kibice czekaja!!!!!!!!!!!!!1 Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Szef sportu w TVP: Lepiej nie spieszyć się ze s...
Szef sportu w TVP: Lepiej nie spieszyć się ze s..
będzie więcej miejsca w TVP na pokazywanie chodu sportowego lub
kalabraków na żużlu Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Szef sportu w TVP: Lepiej nie spieszyć się ze s...
Chód 7 razy w tygosdniu !
Korzeniowski, wiadomo że ty chciałbyś aby piłki nożne w ogóle nie było.
Zamiast piłki chód sportowy 7 razy w tygodniu! Już się cieszę... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Losowanie grup mistrzostw świata: szkoda, że pa...
Dziękujemy Ci Korzeniowski!
Może dzięki temu będziemy mogli obejrzeć więcej relacji z chodu sportowego! Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Kto kupi w Polsce prawa do pokazywania MŚ?
Chod sportowy zamiast MS
TVP zaoszczedzi na MS i bedzie miala wiecej kasy zeby pokazywac chod sportowy.
Panie Robercie, tu nie ma co negocjowac, trzeba zaplacic i juz. Bo znow
znajdziecie sie z reka w nocniku jak w przypadku meczow Wisly i Legii w Pucharach. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: TVP nie pokaże mistrzostw świata w siatkówce
no ale co sie dziwic, jesli szefem sportu w TVP jest gość, dla którego liczy
się tylko najbardziej badziewna dyscyplina lekkoatletyczna jaka jest chód
sportowy - poza nią świata nie widzi. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Siatkarze grają dziś z Norwegią
Dobrze,że w Polsacie Sport nie rządzi Korzeniowski (e viva espana), bo pewnie zamiast siatki obejrzelibysmy mistrzostwa Parzęczewa w chodzie sportowym Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Tomasz Lipiec: Będzie reforma sportu
i chód sportowy bedzie sportem narodowym.... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Rusza Puchar Wielkich Mistrzyń w siatkówce
TVP, dziekujemy!
Dziękujemy, z ebędziemy oglądać " odgrzewane" emocje. Oddać abonament, kupię
coś na serce. Gdyby to był chód sportowy, pewnie byłaby transmisja na żywo
nawet o 4 nad ranem. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Sportowy rok 2005 - raport
Tak samo ja badimpton, bierki, pływanie synchroniczne, skoki narciarskie, boksleje, chód sportowy, carling, każda dyscyplina ma swoich kibiców i kiedy warszawa to zrozumie Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Rywale Polaków w Lidze Światowej 2007
Rywale Polaków w Lidze Światowej 2007
Panie Wildstein, Czy Panu nie jest wstyd. Sport w TVP przestaje istnieć, a TVP
otwiera kanał sportowy. I czym go wypełni - chodem sportowym i hokejem? To jest
koniec wiarygodności telewizji publicznej. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Telewizyjna wojna o Ligę Światową
Nie martwcie się będzie dużo chodu sportowego
Jak będą iść 50 km to 3 godziny emocji zapewnione Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Liga Światowa bez Polaków?
ale za to bedzie na rynek marsz, co mnie interesuje pilka nozna czy siatkowka ,
liczy sie tylko krolowa sportu i perla w koronie czyli chod sportowy pozdrawiam
wszystkich milosnikow a pan korzeniowski niech sie nie martwi jestesmy z nim Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Berlin 2009. Rekord świata i złoty medal Anity ...
Rosja ma 3 złota w ... chodzie sportowym hehe. Gdyby nie ta smieszna
konkurencja bylibyśmy wyżej od nich.
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Mistrzostwa Europy co 2 lata, Szewińska honorow...
Mistrzostwa Europy co 2 lata, Szewińska honorow...
Czyli początek końca chodu sportowego, zniechęcenie państw europejskich do
naturalizacji Etiopczyków i zamach na szwedzką lekkoatletykę :) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Zdzisław Ambroziak: Skazani na biodra
Ambroziak ma racje. Zapytajcie jakiegos kibica w Niemczech,
Chinach czy tez USA czy slyszal o Korzeniowskim. Jestem pewien
ze nie, w przeciwenstwie do Jordana, Schumachera Figo i innych.
Problemem polskiego sportu jest panstwowe stypendium
olimpijskie, ktore wyplaca sie wszystkim, ktorzy maja szanse na
jakiekolwiek medale, niezaleznie od dyscypliny. Dlatego mamy
tylu reprezentantow kanadyjek, piecioboju, lodek bez sternika,
chodziarzy itp. Gdyby chod sportowy nie byl dyscyplina olimp. to
nikt by sie Korzeniowskim nie zachwycal, tak jak jest to w
przypadku naszych znakomitych trojboistow silowych (dla mnie
Stanaszek jest nie gorszym sportowcem niz Korzeniowski, ale ma
pecha bo goscie od zielonego stolika nie uznali jego dyscypliny
za godna olimpiady). niestety nasz system stypendialny sprawia
ze mniej utalentowani sportowcy wybieraja 'niszowe dyscypliny'
bo jest im latwiej - w krajach gdzie jest tylko prywatny
sponsoring nikt nie wydaje pieniedzy na chod czy kajaki bo
nikomu sie nie chce tego gowna ogladac! Dlatego p. Korzeniowski
rywalizuje z Rosjanami i Meksykanami, a nie z Amerykanami. I nie
chodzi tu o chwale, ale o latwo zdobyte pieniadze za medale. Bo
nagrody za medale olimp. i mistrz. swiata sa takie same jak w
przypadku np. zwyciestwa w maratonie, ktory jest uprawiany
masowo i ktory jest na kazdym meetingu lka w przeciwienstwie do
chodu.
Dlatego zgadzam sie z Ambroziakiem ze dopoki nie zmienia sie
zasady sponsoringu w Polsce, bedziemy mogli zazdroscic
kilkumilinowym Czechom ze maja swietnych pilkarzy(Nedved,
Rosicky...), tenisistow(Lendl, Navratilova), hokeistow, itd. Ja
oddalbym wszystkie medale Korzeniowskiego za jeden cwiercfinal
ligi mistrzow z polskim zespolem. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Korzeniowski zostanie szefem sportu TVP
Na poczatek proponuje kurs chodu sportowego na przykladzie mistrza. Dobrym
materialem bylby film puszczony w zwolnionym tempie. To jakies zamroczenie
decydentow telewizyjnych. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Włoski chodziarz na dopingu
Włoski chodziarz na dopingu
poprawial gibkosc bioder. to czynnik decydujacy w chodzie sportowym ;-) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Puchar Federacji: Polki przegrały z Luksemburgi...
nie wiem w czym oni sa lepsi, ale jestesmy najlepsi w piciu, przekretach i do
wczoraj w chodzie sportowym i skokach narciarskich ;-) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Wideo: Mistrz świata w chodzie sportowym gonion...
Wideo: Mistrz świata w chodzie sportowym gonion...
Najmądrzejsze wypowiedź:
- Dlaczego biegłeś?
- Bo bieganie jest szybsze niż chód.

I tym samym pan Perez potwierdza bezsensowność konkurencji pod
nazwą "chód sportowy".

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Igrzyska w Pekinie Z czuba i na żywo - dzień 7.
a kto niby ci trenował chód sportowy :| Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: 9 najnudniejszych sportów świata
9 najnudniejszych sportów świata
a moim zdaniem prowadzi chód sportowy
idą pare godzin a oglądało się tylko wejście Korzeniowskiego na stadion, czyli 400m z 50km :DDDD
i to tylko dlatego że to wchodził właśnie korzeń :DD Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: 9 najnudniejszych sportów świata
Subiektywna lista:
Oto moja calkowicie subiektywna lista. Na czele niewielka zmiana. Ale trudno by
mi bylo sledzic cos tak pasjonujacego, gdzie w dodatku wszystko w rekach
konia ;p

1. Ujeżdżenie
2. Saneczkarstwo
3. Chod sportowy
4. Plywanie synchroniczne
5. Zeglarstwo
6. Short Track
7. Strzelectwo (karabiny, pistolety, rzutki)
8. Gimnastyka artystyczna
9. Wyścigi samochodowe (poza F1 i WRC)


Coz moze niektorych dziwi brak krykieta czy footballu amerykanskiego , ale
przez ostatnie 2 lata mialem mozliwosc ogladania wielu transmisji ( z nfl
zwlaszcza).
Pomimo, ze wczesniej sadzilem ze ten sport jest pewnym kandytatem do top3
podobnych zestawien, to jednak po obejrzeniu kilku spotkan, szczegolowym
zapoznaniu sie z zasadami diametralnie zmienil sie moj osad. A po kilku
dramatycznych meczach (chocby w ostatnia sobote DAL@SEA) smiem twierdzic ze
jest to jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin, w ktorej losy spotkania
potrafia obrocic sie o 180 stopni, w ostatnich sekundach, czesto w najmniej
spodziewanym momencie.
Fascynacja do krykieta przychodzi zdecydowanie trudniej (jesli w ogole) ale
powiem ze jestem w stanie zrozumiec pasje z jaka Anglicy czy Australijczycy
prez pięć dni ślędzą losy swoich ulubieńców) Specyficzny sport...

Zeby nie bylo niemal wylacznie w tonie pesymistycznym, dodam ze jest kilka
dyscyplin w Polsce niemal niedostrzegalnych, a szalenie widowiskowych. Ostatnio
final ms PDC w Darta. Raymond van Barneveld - Phil Taylor. Ogladalo sie
naprawde znakomicie :)

Pozdrowienia dla "Z Czuba" Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Złoty gest Michaela Phelpsa
Złoty gest Michaela Phelpsa
Tylko braz na 200 w stylu dowolnym!!!
Reszta to bieganie bokiem albo chod sportowy. Nie ma sie co podniecac, kto i
po co wymyslil styl motylkowy??? rownie dobrze mozna by urzadzic zawody w
sprincie z baba na plecach. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: kiedy maraton na 50 km?
cos ci sie konkurencje pomylily chod sportowy z biegiem maratonskim, a korzeniowski startuje jutro o 6 rano Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Koń Alexis 2 specjalnie dla "Gazety"
Korzeniowski jednak nie kończy kariery
zapowiedziany głupawy tekścik;) :

Nieprawdziwa okazała się wiadomość, jakoby po zdobyciu olimpijskiego złota w
Atenach Robert Korzeniowski miał zakończyć karierę sportową. Okazuje się bowiem
iż sportowiec zamierza jedynie zmienić dyscyplinę – z chodziarstwa sportowego
na łaziarstwo sportowe. Łaziarstwo sportowe miałoby zaś, w odróżnieniu od
wykonywanego jedynie na kończynach dolnych chodu sportowego, polegać na
zaangażowaniu w chód dodatkowo obydwu kończyn górnych. Mówiąc wprost byłoby to
po prostu łażenie po asfalcie na czworakach na czas.

Sportowiec nie ukrywa, iż liczy na uzyskanie w swojej nowej dyscyplinie
spektakularnych i imponujących wyników:
"Używając do poruszania się dwukrotnie większej liczby kończyn powinienem
przecież poruszać się dokładnie dwa razy szybciej niż dotychczas."

Korzeniowskiego nie wydaje się przy tym zniechęcać fakt, iż będzie jedyną osobą
w świecie skłonną uprawiać tak kuriozalną dyscyplinę sportu jak łaziarstwo
sportowe:
"Myślę ze bardzo szybko pozamykam usta wszelkim niedowiarkom - skoro w
chodziarstwie, uprawianym zaledwie przez paręset osób na świecie udało mi się
bez większych problemów zdobyć dla Polski 4 złota olimpijskie, to tym bardziej
w łaziarstwie, uprawianym wyłącznie przez moją własną osobę, bardzo szybko
posypią się medale."

Wobec absolutnego braku chętnych do uprawiania łaziarstwa i równej zeru liczbie
potencjalnych rywali Korzeniewskiego, podczas najbliższych igrzysk sportowiec
ma więc szansę zostać nie tylko jednym z niewielu polskich sportowców, którzy
zdobędą w jednej dyscyplinie sportowej zarówno złoto, srebro jak i brąz, ale
także jedynym sportowcem w historii, który zdobędzie wszystkie medale
olimpijskie podczas jednej rywalizacji. "Muszę tylko jeszcze poćwiczyć stanie
na wszystkich trzech stopniach olimpijskiego podium jednocześnie" – kończy
Korzeniowski.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Atak na lidera maratonu!
No cóż. Należy się cieszyć, że chód sportowy nie jest taki popularny i poza
paroma zapaleńcami nikomu nie chciało się go oglądać na trasie. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: 'Sukces' Korzeniowskiego
w tych krajach, ktore wymieniłem wioślarze są znani.
chód sportowy jednak zdecydowanie przegrywa popularnościa z wioślarstwem z
prostych przyczyn - nieczytelność zasad... Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: mBank objął patronat nad druzyną piłki siatkowej
www.tf.pl

mBank objął patronat nad druzyną piłki siatkowej
PR News, 14 marca 2002

mBank - pierwszy wirtualny Bank w Polsce objął patronat nad drużyną piłki
siatkowej Galaxia Starter mBank AZS Częstochowa, która sześciokrotnie od
1990 r. zdobyła tytuł Mistrza Polski. W ten sposób mBank został mecenasem
polskiej piłki siatkowej oraz rozpoczął kolejną sportową przygodę z
najlepszymi.

mBank już po raz drugi zaangażował się w organizację V Międzynarodowego
Mityngu w chodzie sportowym "Na Rynek marsz!" w Krakowie. W bieżącym roku
mBank jest Sponsorem Głównym www.narynekmarsz.pl.

Klub Piłki Siatkowej Galaxia Starter mBank AZS Częstochowa, zgodnie z
decyzją Europejskiej Federacji Piłki Siatkowej został organizatorem Finału
Pucharu Europy Top Teams w Polsce. W dniach 16-17 marca br. po raz pierwszy
w historii polskiej siatkówki Finał Pucharu Europy zostanie rozegrany w
naszym kraju. To wielki wyróżnienie dla Klubu z Częstochowy oraz jego
sponsorów, w tym mBanku.

W Pucharze wezmą udział cztery drużyny: Lokomotiv Charków z Ukrainy, Knack
Roeselare z Belgii, SC Espinho z Portugalii oraz Galaxia Starter mBank AZS z
Częstochowy.

W najbliższą niedzielę - 17 marca o godz. 15.30 rozegrany zostanie mecz o
III miejsce, następnie o godz. 18.00 o zwycięstwo. Zapraszamy kibiców piłki
siatkowej do Częstochowy na spektakularne wydarzenie sportowe. Wszystkie
spotkania będą transmitowane na żywo w TV Polsat Sport oraz retransmitowane
w TV 4.

mBank zaprasza także do udziału w Międzynarodowym Mityngu w chodzie
sportowym "Na Rynek marsz!", który odbędzie się w dniu 8 czerwca w Krakowie.
mBank stworzył i uruchomił specjalny serwis internetowy www.narynekmarsz.pl
poświęcony Mityngowi, na którym znajdują się m.in. stale aktualizowane
informacje o wydarzeniu, formularz zgłoszeniowy oraz specjalne forum.

Podejmując wyzwanie kolejnego marszu wspólnie z Robertem Korzeniowski mBank
pragnie zachęcić do wyznaczania coraz ambitniejszych celów, uzyskiwania
coraz lepszych wyników i samodoskonalenia.

mBank rozpoczął swój marsz na rynek bankowości detalicznej w Polsce w
listopadzie 2000 r. zdobywając "z marszu" pozycję lidera. Od samego początku
funkcjonowania mBank aktywnie włączył się w inicjatywę krakowskiego Mityngu.
Idea, która przyświeca wytrwałości, zapałowi, konsekwencji, sportowej
rywalizacji fair play jest bliska filozofii funkcjonowania mBanku. To
właśnie dzięki takim wartościom powstał pierwszy wirtualny bank w Polsce -
instytucja finansowa, która proponując nowoczesne produkty, umożliwia
realizację indywidualnych marzeń swoich Klientów. Jest przyjazna, zawsze
dostępna i otwarta na sugestie i pomysły Klientów.

Dotychczasowa działalność mBanku to wyczyn na poziomie olimpijskim. To tu
zostały zastosowane najbardziej innowacyjne technologie bankowe i
telekomunikacyjne. Wprowadzony model biznesowy zrewolucjonizował bankowość
elektroniczną i na trwałe zmienił wizerunek świata polskich finansów
osobistych.

mBank wszedł przebojem na rynek bankowości detalicznej. W pierwszą rocznicę
urodzin postawił kolejne milowe kroki: uruchomił izzyBank - pierwszy
wirtualny Bank dla młodzieży oraz Multiport - agregator finansowy. Sukces
mBanku jest dowodem na to, że w oparciu o umiejętnie dobrany, profesjonalny
zespół młodych, niezwykle zaangażowanych ludzi, można urzeczywistnić w
Polsce wizję banku detalicznego przyszłości.

Od 26 listopada 2000 r. Klienci mBanku założyli ponad 224 tys. rachunków, na
których zgromadzili ponad 1,27 mld zł depozytów. Wystarczyło zatem postawić
pierwszy odważny krok na rynku by pierwsze 100 mln zł depozytów wpłynęło do
mBanku w ciągu 62 dni, następne już tylko w ciągu 33 dni, kolejne
zgromadzone zostały w 22 dni, a rekordowy przyrost o 100 mln nastąpił w
ciągu zaledwie 9 dni lipca. To rekord życiowy mBanku, a kto wie czy nie
rekord świata.

"Dzięki usługom mBanku nie muszą już Państwo chodzić do banku. Teraz
wspólnie z Robertem Korzeniowskim zapraszam do marszu wyłącznie dla
przyjemności. Międzynarodowy Mityng "Na Rynek marsz!" stanowi doskonałą
propozycję aktywnego spędzenia czasu. Ufam, że właśnie dzięki takim
instytucjom jak mBank będą mieć go Państwo coraz więcej. Życzę wspaniałej
zabawy i zachęcam Państwa do sportowej rywalizacji, aby krakowski Rynek stał
się symbolem wolnego rynku, na którym wygrywają najlepsi. Niech sukces
Roberta Korzeniowskiego stanowi dla Państwa inspirację do bycia najlepszym w
każdej dziedzinie działalności zawodowej i osobistej." - zaznacza Sławomir
Lachowski - Wiceprezes BRE Banku SA, twórca mBanku.

Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: nie dyskretne pytanie
kawitator napisał:

> Żeglarstwo nigdy ani nigdzie nie należało do sportów tanich.

Od dawna walczyłem i walczył będę przeciw zaliczaniu całego żeglarstwa
do "sportów". Na pewno sportem są regaty w których startuje Kusznierewicz czy
Szotyńska, natomiast relaxowa jazda składaczkiem za miasto w niedzielne
popołudnie nie jest chyba "sportem kolarskim", poobiedni spacer po miejskim
parku z całą pewnością nie jest "chodem sportowym". Nie uważam aby "sportem"
były moje mazurskie rejsy o charakterze turystycznym; na upartego może
jakimś "sportem", porównywalnym jednak raczej z grą komputerową dla jednej
osoby dałoby się nazwać moje zmagania z prądem Wisły po żaglami, gdy tam
pływam.
Nie uczestniczę natomiast w regatach, i bardzo sobie nie życzę aby
działacze "właściwego polskiego związku SPORTOWEGO" (częstokroć sami nie mający
ze sportem nic wspólnego) usiłowali sięgać do mojej kieszeni z uzasadnieniem
że "każda dziedzina aktywności fizycznej jest sportem" (płk Jerzy D., prezes
WOZŻ). To tyle co do terminologii.

> Zarabiam nieźle ale aby pojechać na rejs trzeba zacisnąć paska.

Ano czasem się zdarzają nadprogramowe wydatki, jak konieczność wymiany
wypracowanych jeszcze w poprzednich rękach żagli albo wykonania nowego steru
(skutek uprzedniego "pójścia na skróty" i zamówienia go u niesolidnego
wykonawcy zamiast własnoręcznego wykonania, z ewentualnym zleceniem jedynie
prac spawalniczych). Wtedy istotnie trzeba zacisnąć paska.

> Co ciekawe jak się zakręcić to tak zwana osbo/koja może wyjść taniej niż w
> czarterze mazurskim

Zwykle czareter mazurski do tanich nie należy. Stąd popularność przeszło
dziesięciometrowych "koromyseł" na kilkanaście osób, pomiędzy których można
podzielić koszty. Tylko czy pływanie takim "autokarem" gdzie każdy chciałby
robić co innego nie jest zaprzeczeniem swobody z jaką powinno kojarzyć się
żeglarstwo? Na morzu da się to zrozumieć, pływanie mniejszymi jachtami
uwarunkowane jest szeregiem innych ograniczeń, np. związanych z pogodą.
Alternatywą na Mazurach mogą być mniejsze, stare jachty dostępne po niskich
cenach, ale trzeba miec w takim wypadku szczęście aby nie trafić na
jakiegoś "Zabujczego Oriona" (pisownia oryginalna) z którym będą same kłopoty.
Dlatego też zdecydowałem się na własny jacht, który mogę dostosowywać do
własnych potrzeb. I mam go do dyspozycji przez cały sezon, a nie tylko na czas
urlopu. A koszty już nie utrzymania jachtu lecz wręcz jego zakupu okazały się
porównywalne z ceną jednorazoweggo mazurskiego czarteru czegoś "wypasionego...
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Kalendarium lipcowe
No jó, to łuż dzisioj. Przedłostatni dziań jula. Łuż je krótszy ło całó godzine
i eszcze szesnaście minut. Pozietrze jysienne, choc to środek lata. Matyjasznie
jekóś...

30 lipca

211 dzień roku.
Słońce w znaku Lwa wzeszło w Olsztynie o 4.49, zajdzie o 20.39. Dzień potrwa 15
godzin i 50 minut, i będzie krótszy od najdłuższego w roku o godzinę i 16 minut.

Imieniny obchodzą: Julita, Ludmiła, Piotr i Rościsław.

Urodzeni 30 lipca są wszechstronnie uzdolnieni. Mają silną wolę. To osoby o
dużej odwadze i energii. W dążeniu do celu są wytrwałe i konsekwentne. Cenią
prawdomówność. Złą stroną ich charakteru jest skłonność do przewodzenia innym.

1410- W nagrodę za złożenie hołdu po bitwie grunwaldzkiej Nowe Miasto (dziś
Elbląg) otrzymało od króla Władysława Jagiełły wsie Gronowo (Górne) i Nowina.

1562- Olsztyn otrzymał zezwolenie od kapituły warmińskiej na budowę wieży
kościoła św. Jakuba

1853- Urodził się Julian Fałat, malarz, dyrektor krakowskiej Szkoły Sztuk
Pięknych, którą przekształcił w akademię, autor scen rodzajowych, głównie
myśliwskich (np. „Powrót z niedźwiedziem”, „Po polowaniu” , pejzaży i licznych
akwarel (zm. 1929).

1863- Urodził się Henry Ford, przemysłowiec amerykański, założyciel koncernu
samochodowego w Detroit – Ford Motor Company, twórca metody organizacji pracy,
zwanej fordyzmem, współtwórca amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Zmarł w
dzień swoich 84. urodzin.

1898- Zmarł Otto von Bismarck, premier pruski, pierwszy kanclerz Rzeszy.
Doprowadził do zjednoczenia Niemiec pod hegemonią Prus.

1906- Francuski fizyk Gabriel Lippmann przedstawił w Akademii Nauk metodę
reprodukcji zdjęć kolorowych. Profesor był pionierem barwnej fotografii.

1928- Urodził się Wojciech Siemion, aktor, reżyser teatralny, grał w wielu
filmach, m.in. w: „Przygodzie na Mariensztacie”, „Eroice”, „Skąpanych w ogniu”,
„Salcie”, „Ziemi obiecanej”, w serialach telewizyjnych: „Wojna domowa”, „Czterej
pancerni i pies”, „Alternatywy 4”.

1932- Ostatnie wolne wybory parlamentarne w Niemczech. NSDAP Adolfa Hitlera
uzyskała w Rzeszy 37,4 proc. głosów, zaś w Prusach Wschodnich – 46,8 proc.
głosów. Na hitlerowską partię w powiecie Ełk głosowało 70,6 proc. wyborców, w
piskim – 68,1 proc., w nidzickim – 69 proc.

1968- Urodził się Robert Korzeniowski, jeden z najwybitniejszych polskich
lekkoatletów, reprezentant w chodzie sportowym, wielokrotny mistrz olimpijski.

1980- Podczas igrzysk olimpijskich w Moskwie Władysław Kozakiewicz wygrał
konkurs skoku o tyczce, ustanawiając rekord świata wynikiem 5,78 metra.
Wygwizdującym go niemiłosiernie kibicom rosyjskim pokazał słynny od tej pory
„gest Kozakiewicza”, polegający na charakterystycznym zgięciu ręki w łokciu.

1984- Rozpoczęła się I Warmińska Pielgrzymka Piesza z Olsztyna do Częstochowy.

1994- W wyniku kilkuletniego nadużywania narkotyków zmarł w jednym ze śląskich
szpitali Ryszard Riedel, wokalista zespołu rockowego „Dżem”.

1995- Zmarł Aleksander Bardini, reżyser teatralny i operowy, pedagog i aktor.
Urodził się 17 listopada 1913 roku.

1997- Zmarł Bogusław Wyrobek, muzyk, nazywany „królem polskiego rock and rolla”.

2000- Film Krzysztofa Zanussiego „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona
drogą płciową” otrzymał Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie.

2007- W wieku 89 lat zmarł szwedzki reżyser Ingmar Bergman. Był uważany za
jednego z najwybitniejszych reżyserów w dziejach kina. Zadebiutował w 1944r.
Jego najsławniejsze filmy to "Siódma pieczęć", "Tam gdzie rosną poziomki",
"Szepty i krzyki", "Persona". Filmy "Źródło", "Jak w zwierciadle", "Milczenie",
"Fanny i Aleksander" zostały nagrodzone Oskarami. Bergman był też laureatem
nagrody specjalnej w Cannes i "Feliksa".
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Liga bez Idei
Koniec państwa opiekuńczego

Kiedy padał komunizm, Jacek Kuroń wymyślił mocne hasło: „Zamiast palić
komitety, zakładajcie własne”. No i nikt już dziś nawet nie pamięta, że dawny
gmach Komitetu Centralnego PZPR, zamiast pogorzeliska, stał się siedzibą
kapitalistycznej giełdy.

Sięgam po historyczne analogie, kiedy widzę co dzieje się w polskiej piłce.
Tydzień temu wykrakałem, że PZPN reprezentujący jedynie zmurszałą część
środowiska padnie pod naporem bogatych, bo kapitał nie potrafi się
samoograniczać. No i już po dwóch dniach najlepsze kluby postawiły
sympatycznego pana „Misia” Listkiewicza pod ścianą, bo same chcą posterować
nowym telewizyjnym kontraktem. I to na lekki początek!

W demokracji każda władza nie respektująca układu sił kończy się równie szybko,
jak kiedyś prezydentura Jaruzelskiego z premierem Kiszczakiem – po paru
miesiącach. Dlatego niereprezentatywny PZPN już przegrał, zaś dalszy scenariusz
widzę prosty. Najlepsze kluby podpisują kontrakty na własną rękę, a telewizji,
której sobie nie życzą, nie wpuszczają na własne stadiony. Zwycięzcą
tego „samodzielnego” przetargu zostaje TVN, który nie po to spłacał za Legię
długi, żeby teraz brzydzić się pomysłami na zarabianie. Jak? Na reklamach,
których PZPN nie zdobędzie nigdy, bo nie ma gdzie ich wyeksponować. Co na
pomysły Legii inne kluby? Ano psioczą, lecz kiedy zobaczą większe pieniądze, to
same po nie przylecą, tak jak to mają w zwyczaju niektóre kobiety. No i TVN nie
tylko zrobi ogólnodostępny futbolowy kanał, ale w dodatku nie będzie już musiał
pokazywać kolejnej walki Gołoty o mistrzowski pas kategorii WBVGTX lub też
WJKGM/GBMUT. W dodatku nie wywoła też żadnej wojny z Canal+, bo podział rynku
dawno jest już ustalony przez Unię i przez kodowaną stację publicznie
zaakceptowany – czyli dla każdego coś smacznego. Będzie to więc telewizyjny
podział bez „Misia”, bez różnorakich gołodupców i bez klubów żyjących wyłącznie
z dystrybuowania cudzych pieniędzy. Za to z wielkimi pretensjami, by uchodzić
za firmy jak najbardziej zawodowe.

Na naszych oczach pada właśnie futbolowe państwo opiekuńcze. Takie, które daje
i niczego nie wymaga. Widać to po zachowaniu prezesa Cupiała wobec trenera
Kasperczaka: zabawa na mój koszt się skończyła! I oczywiście piłkarski kapitał
postawi na swoim, bo innego źródła finansowania piłki nożnej, nawet tej słabej,
nie ma i nie będzie. Kto tego nie pojmuje, za chwilę pokopie sobie amatorsko, a
prezes PZPN da hasło: „Sztandar wyprowadzić!” Ale nie, nie, „Miś” wcale nie
gapa i chyba wywęszy konfitury w układzie całkiem matematycznym: C+TVN+G(4)-
PZPN=OK. I będzie buźka na zgodę, a przy tym radość zwycięzców, że TVP stawia
mocno na chód sportowy, Polsat ambitnie idzie za dyrektorem Lisem w politykę i
praktycznie konkurencji na dzisiejszym rynku nie ma. Uprości to dogadywanie
szczegółów i cieszy mnie to niezmiernie, bo bez tej nowej gotówki z telewizji i
z reklam piłka zdechnie, a my razem z nią.

A objawy tego zdychania widać wszędzie: po frekwencji na trybunach, po
nakładach sportowych gazet, oglądalności, niby-transferach i niby-trenerach.
Ba, polska piłka pada nawet tam, gdzie nic nie kosztuje! Oto niedawno młodzież
z warszawskiego gimnazjum, poproszona przez dyrekcję szkoły o wybranie patrona,
wskazała na Kazimierza Deynę. Wspaniale, tyle że po paru dniach dyrektorka
stwierdziła, że wobec wątpliwego prowadzenia się patrona (czy pani wie, że
niejaki Kościuszko prowadził się jeszcze gorzej od Kazika?) szkoła przyjmie
nazwę „Pamięci 27 grudnia 1939 roku”. I że dla współczesnej młodzieży będzie to
hasło jak znalazł.

Zatem specjalnie dla pani dyrektor świeża informacja z Anglii. Oto z okazji
obchodów Dni Pamięci Poległych w II Wojnie Światowej, zapytano brytyjskich
nastolatków w wieku 16 - 21 lat, jaką rocznicę obchodzi się 7 maja każdego
roku. 75% z ponad tysiąca pytanych wybrało odpowiedź, że jest to zwycięstwo
Gandalfa nad orkami w bitwie pod Helmowym Jarem...

Młodzież na całym świecie ma w nosie II wojnę, za to wśród tych paru rzeczy,
które ją jeszcze interesują – poza Gandalfem – jest piłka nożna. A zatem C+TVN+G
(4)-PZPN=OK.

Jest tylko jedno hasło, które przemawia do mnie silniej, a które przeczytałem
kiedyś na jakimś murku: Wojsko – NIE. Piwo – TAK.

Paweł Zarzeczny Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: o co chodzi?
"O co chodzi?"
Chodzenie jest czynnością niezwykle popularną, zarówno wśród ludzi jak i
nie-ludzi. O co chodzi? Ktoś kiedyś powiedział, że chodzi o to, o co
biega, ale nie o to mi przecież idzie, bo byłoby to chodzenie w kółko.
Tak więc, chodzą ludzie. Ludzie chodzą na nogach, niektórzy potrafią
nawet na rękach. Chodzą do sklepów, do kościoła. Chodzą samotnie, z
osobą towarzyszącą, czasem grupami. Poza ludźmi chodzą też zwierzęta.
Nad strumień, do lasu, na polanę. Bo w końcu gdzie one mogą chodzić?
Poza istotami żywymi chodzą także zegarki. Zegarek jest niezwykle
pożytecznym urządzeniem, ponieważ możemy, na przykład, użyć go przed
spotkaniem z ewentualnym pracodawcą i nie spóźnić się na umówione
spotkanie. I od razu mamy u niego "chody”.
Przez to między innymi, zegarki są tak chodliwym towarem. Są także
samochody, które mimo swej nazwy wcale nie chodzą, tylko jeżdżą. Ale
można powiedzieć, że koła są taką "odmianą" nóg, od biedy więc nazwę
"samochód” można uznać za poprawną. Oczywiście aby jeździć samochodem,
nie wystarczy prawo jazdy. Trzeba mieć także, poza wyżej wymienionym
papierkiem, rozum. A rozum każe jeździć w obuwiu. Kto widział kiedyś
rozumnego człowieka jeżdżącego boso? Tak więc, najlepszym obuwiem będą
chodaki. Chodaki są wygodne i ciężkie, dzięki czemu nie trzeba
przemęczać mięśni stóp do ciągłego naciskania, za przeproszeniem,
pedałów. Wtedy wszystko idzie jak z płatka, ewentualnie jak po maśle. A
kiedy już wyjdziemy z samochodu, wchodzimy na chodnik. Wyjść można
jeszcze z wielu innych rzeczy. Można wyjść z siebie, można wyjść z domu,
można wyjść z partii. Wyjście z siebie nie jest łatwe. Aby wyjść z
siebie musimy się dobrze zdenerwować, ponieważ wychodzenie ze skóry
(czyli z siebie) jest bardzo praco - i energochłonne. Wychodzenie z
partii zaś, jest ostatnio modne wśród polityków rozpadającego się, pożal
się Boże, SLD. Archimedes przed ogłoszeniem swego odkrycia, musiał
najpierw wyjść z wanny. I pewnie dzięki temu wyszedł na ludzi. Są też
tacy co wychodzą z domu i nie wracają. Ci to się nachodzą! Nachodził się
też nasz słynny sportowiec Robert Korzeniowski. Uprawia chód sportowy,
więc chodzenie weszło mu w krew. Jego przeciwieństwem był Forrest Gump.
Ten, jak wiemy, "zawsze jak gdzieś szedł, to biegł". Ale to był jego
wybór. Wychodzić także można, a czasem trzeba, coś w jakimś urzędzie.
Znaczy to, że załatwienie jakiejś sprawy wymaga chodzenia od drzwi do
drzwi, aby jakaś panna Zosia zrobiła sobie przerwę w porannej kawie
(poranna kawa trwa od 7.00 do 12.00. Później urząd jest zamykany) i
przybiła pieczątkę na arcyważnym dokumencie. A ta panna Zosia jest
bliską krewną baby co to przychodziła do lekarza. Też taka "upierdliwa"
(czasem nawet "upiordliwa"). Ta upierdliwość może doprowadzić do
omawianego już wyjścia z siebie. A wtedy krzyczymy na pannę Zosię i...
wychodzimy na idiotów. Poza chodzeniem i wychodzeniem, jest też
wchodzenie. Wejść można w jakiś układ. Układ doprowadzi do tego, że
pójdziemy do więzienia (by po pewnym czasie z niego wyjść). Wchodzi się
też w związek małżeński. Przeważnie następuje to po tzw. chodzeniu ze
sobą. Ale jeśli małżeństwa nie poprzedza chodzenie ze sobą, to możemy na
tym nienajlepiej wyjść. I przeważnie dopiero wtedy idziemy po rozum do
głowy. Wychodzi więc na to, że chodzenie to sprawa nader ważna w każdej
chyba dziedzinie życia. I jeszcze jedno, ale już tak mimochodem: tekst
napisany jest ciągiem, z pominięciem akapitów by lepiej oddać monotonię
chodu. Bo głównie o to mi chodziło. Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Co sądzicie o pisuarach?
Ciag dalszy cytatu artykulu:
"...W terenie jest jeszcze ciekawiej. Z nowej kadry dyrektorskiej, tej powołanej
na jesieni 2005, co to miała pokazać, jak się rządzi, ostał się ino pan Busiło z
Cetniewa. Też, jak Siński, znajomy Lipca i też kierownik basenu, tylko na
Ursynowie. Poza sezonem – od października do maja – wymarłe Cetniewo przypomina
arktyczną stację Zebra. Z cetniewskich inwestycji realizowana jest tylko jedna –
w miejscu, gdzie było boisko do koszykówki, budują ogromną piwiarnię z
dancingiem, co na pewno wpłynie dodatnio na formę trenujących olimpijczyków.

W Zakopanem marazm, a kwitnący do niedawna ośrodek się wali. Nie powiódł się
eksperyment z dyrektorowaniem pani Chorążewskiej – wcześniej kelnerki i
księgowej w piekarni na Chramcówkach. Wytrwała 14 miesięcy. Wszystko, co po niej
tam zostało, to opowieści personelu o jej kontaktach z dyrektorem Mamińskim, co
nie bardzo podobało się małżonkowi, mimo że były to kontakty służbowe. Teraz
rządzi pod Giewontem młody nauczyciel z Gorlic – pan Apollo, skoligacony z
wojewodą małopolskim, co wszystko wyjaśnia.

W Spale tasowano się aż miło. Dyrektor Jagodziński (oczywiście kierownik basenu;
tym razem w Ursusie) popracował kilka dni, po czym zniknął, bo musiał odwyknać
od „przepracowania”. Bezkrólewie trwało długo, a nazwisko obecnego szefa znane
jest być może w pobliskim Tomaszowie. W Szczyrku jest już... czwarty spec – nie
utrzymał się nawet pan Krebok, działacz sekcji sportu „Solidarności” i
wiceminister za rządów wicepremiera Buzka. W Wałczu najpierw był Jagodziński
(patrz Spała), a potem pan Abramczyk, który wcześniej sprzedawał samochody u
jednego z poznańskich dilerów.

Ponoć pięknie wyremontował na swą siedzibę ustronną willę Pasieka, która gdyby
umiała mówić, to by teraz się jej usta nie zamykały. Po Abramczyku nastał
(miesiąc temu) 26-letni pan Kalka – młodszy kolega Lipca i były mistrz Polski w
chodzie. Chce dojść do Pekinu, więc tyra w COS, a trenuje przed pracą i po jej
zakończeniu. Zważywszy, iż chód sportowy jest konkurencją lekkoatletyczną
nieprzesadnie masową, a wszyscy polscy zawodnicy znają Lipca, zakładam kolejne
wychodzone dyrektorskie awanse...

Tak rządzą. Kierownik basenu, kelnerka, chodziarz, kolejarz... Polska gola!



* * *



COS to podległa ministerstwu jednostka budżetowa skarbu państwa, w której skład
wchodzą centrala w Warszawie oraz Ośrodki Przygotowań Olimpijskich w Zakopanem,
Władysławowie-Cetniewie, Spale, Wałczu, Szczyrku I Giżycku. To uzbrojony teren w
najatrakcyjniejszych zakątkach Polski, nowoczesna infrastruktura hotelowa i
gastronomiczna oraz obiekty treningowe i zaplecze medyczne. To wartość idąca w
wiele miliardów złotych. To jedyna wymierna wartość materialna polskiego sportu,
którą wypracowywano przez 50 lat."
Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Czas podsumowań vol. 1
Vol.5
I następne:

1. Gimnastyka artystyczna- nie liczymy się na świecie, nie liczyliśmy się w
Pekinie.

2. Pięciobój nowoczesny- gdzie te czasy, gdy Polki zajmowały w mistrzostwach
świata miejsca 1, 2 i 4? Obecnie mężczyźni znaleźli się w najlepszym razie w II
dziesiątce, kobiety w połowie pierwszej dziesiątki. Miejsca te wstydu nie
przynoszą, ale liczyliśmy na więcej.
Wygląda, ze "polska szkoła pięcioboju nowoczesnego" dołączyła do "polskich
szkół" zapasów, dżudo, pływania i skoków narciarskich... Od igrzysk w Barcelonie
występy pięcioboistów są niby przyzwoite, ale bez jakiegokolwiek sukcesu.

3. Lekkoatletyka- cz. I

a) skoki- słaby występ. Skoczków w dal ani trójskoczków nie mamy. Michał Starzak
skacząc nieco powyżej 8.20 miałby medal olimpijski- na treningach podobno się
zdarzało, na zawodach jakoś się nie udało- brak awansu do finału to spore
rozczarowanie. Skoczkowie wzwyż gdzieś zaginęli- pojechał jeden, skoczył na
poziomie zawodów powiatowych i odpadł w eliminacjach. Jakoś trzyma się tyczka,
choć liczyliśmy na więcej niż 5 miejsce Moniki Pyrek.

b) sprinty- sprinterów nie mamy. A gdybyśmy nawet mieli, to z zawodnikami z
Karaibów i USA nie mieliby szans (kto chce niech wierzy, że taki rekord świata
można osiągnąć dzięki przysłowiowej "bułce z bananem").

c) płotki - jest nieźle. Trzy miejsca w finałach na 4 biegi i objawienie w
postaci Artura Nogi. Za 4 lata może być faworytem do medalu, oczywiście jeśli
ominą go kontuzje, które są zmorą naszych płotkarzy.

d) biegi średnie - nie istniejemy. Do finału nie awansował nikt, co jednak jest
sporym rozczarowaniem.

e) chód sportowy- następców Roberta Korzeniowskiego na razie nie widać. Miejsce
w I dziesiątce wydaje się szczytem marzeń i możliwości.

f) wielobój- "ostatnim, co tak w dziesięcioboju startował" był Sebastian Chmara.
Ciekawie zapowiada się za to siedmiobój. Miejsce w czołówce daje nadzieję, że za
4 lata będziemy mieli zawodniczkę klasy Uli Włodarczyk.

g) rzuty- dwie eksplozje formy które dały dwa niespodziewane medale. Pozostaje
mieć nadzieję, ze nie jednorazowe i że Tomka Majewskiego i Piotra Małachowskiego
jeszcze nie raz obejrzymy na podium (nieuleczalnym optymistom przypomnę, że po
igrzyskach w Sydney mieliśmy być potęgą w rzucie młotem). Reszta zawodników
startowała na miarą możliwości, słabo, albo wręcz beznadziejnie. Nadzieję na
przyszłość daje jedynie 6 miejsce Anity Włodarczyk. Niestety wygląda, że sukcesy
Kamili Skolimowskiej i Szymona Ziółkowskiego należą już do przeszłości.
Oszczepnik Igor Janik chyba do końca życia pozostanie wielkim niespełnionym
talentem.

Z podsumowaniem występu w sztafetach i biegach długich na razie się wstrzymam.
Cuda się czasami zdarzają, a od kiedy niedoceniana Justyna Kowalczyk zdobyła
medal tuż po otrąbieniu olimpijskiej klęski (a wkrótce potem igrzyska w Turynie
stały się jednymi z najlepszych dla nas zimowych igrzysk w historii), wolę
zachować ostrożność. :) Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: W świecie sportu nie ma miejsca dla Polaków
Kraj Ogólnej Niemożności.
Rzadko kiedy zgadzam się ze Stecem. W tym wypadku artykuł jest utrafiony
w niemal każdej tezie. Niemal, ponieważ nie przywiązywałbym aż tak dużej wagi
do kryterium: czy angielski/amerykański dziennikarz słyszał o jakimś sportowcu?
Mój kraj jawi mi się jako Kraj Ogólnej Niemożności. Nie tylko dlatego, że
nie można czegoś zrobić, tylko dlatego, że nie chce się czegoś zrobić kosztem
czegoś innego.
Zapytam z dala od sportu: czy sąd rejestrowy przy rejestracji spółki
handlowej nie mógłby kierować wniosku do urzędu skarbowego i statystycznego, by
nowy podmiot zarejestrowały i nadały mu swoje numery? mógłby! dlaczego tego nie
robi, tylko petenci biegają po tych urzędach? uzyskamy mnóstwo uzasadnień, że
ustawy, odmienność problematyki, ble, ble, ble, pierdu, pierdu, amen. I nikt
nie zauważa, że to przepisy powinny służyć wygodzie życia a nie życie wygodzie
przepisów, że kiepskie przepisy można zmienić, że połowa urzędników w tym kraju
pracuje dla ćwierci innych urzędników, a tylko ćwierć pracuje z petentami.
Co to ma wspólnego ze sportem? Myślę, że efekt polskiej niemożności w
sporcie jest szczególnie widoczny, bo tu obowiązują precyzyjne kryteria
pomiaru. Czy w Polsce jest mniej nauczycieli na statystycznego ucznia (albo
odwrotnie) niż w innych krajach? Jeśli tak, to znaczy, że zbyt dużo wydajemy na
nauczycieli a zbyt mało na trenerów i trzeba to natychmiast zmienić, kosztem
zbędnych nauczycieli. Jeśli nie, to zbyt dużo wydajemy na urzędników, a zbyt
mało na trenerów i trzeba to natychmiast zmienić, kosztem zbędnych urzędników.
Dało się pwrowadzić do szkół całe dywizje księży? Dało się! Stać nas na
to? Stać! Czy dałoby się wprowadzić do polskich szkół taką samą liczbę
trenerów. Dałoby się! Tylko trzeba chcieć. Księży utrzymamy, to i dodatkową
liczbę trenerów też. I nie mówmy, że nas nie stać, bo na wielu "pedagogów",
potrzebnych jak czyrak na dvpie, to nas stać!
Chwała samorządom i ministrom od sportu, że powstało wiele krytych
pływalni. Samorządy muszą zrozumieć, że będą to obiekty, do których trzeba
dopłacać, bo gminy są od wydawania pieniędzy, a nie od ich zarabiania. Miasta
nie mogą dokładać do zawodowego sportu. Zgoda, ale czy miasta nie mogą
utrzymywać obiektów piłkarskich, lekkoatletycznych, na których zatrudnieni będą
trenerzy, prowadzący zajęcia z młodzieżą? Zgoda, że będą to pieniądze wydane
bez "namacalnego efektu", ale czy taki (pełen życia) obiekt nie jest większą
atrakcją miasta od 18 Pomnika Bardzo Zasłużonego Nieboszczyka? Czy nasz wielki
rodak Jan Paweł II nie byłby szczęśliwszy, że zamiast kolejnego pomnika,
powstał stadion piłkarski jego imienia, na którym Raków Częstochowa walczył z
Boltonem o półfinał PUEFA, a w przedmeczu juniorzy Częstochowy Południa
zremisowali z juniorami Częstochowy Wschód 3:3? Czy pieniądze wydane na stadion
i kilka drużyn juniorskich nie rozsławiłyby Częstochowy w Europie bardziej niż
pielgrzymka zdobywców Lwów Gdańskich? W dofinansowaniu pielgrzymek jesteśmy
dobrzy, ale w chodzie sportowym jest tylko 6 medali olimpijskich, a jeden
trener pływacki może wyszlifować diament 4-medalowy.
Pomarzyło mi się, ponarzekało i guano z tego. Przecież tego się zrobić nie da! Przegldaj reszt wypowiedzi



Temat: Piętno dla mnie za brak wyobraźni... i drugie jeszcze większe dla rządu USA


On Thu, 26 Dec 2002, Grzegorz Król wrote:
We wtorek, 24 XII 2002r o 00:15
 Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plpisze:
| On Mon, 23 Dec 2002, Grzegorz Król wrote:

| | Nie, sugeruje że może warto zrezygnować ze stawiania na ilość [tytułów]
| | a przejść na jakość. Rentowność całego przedsięwzięcia na pewno
| | podniosłaby się.

| | Nie rozumiem tego wniosku, a zwlaszcza jego zwiazku z wczesniejsza
| | dyskusja. Kto ma ograniczac liczbe tytulow? Szef wydawnictwa? Urzad
| | kontroli publikacji i widowisk? Bill Gates?

| Wydawcy.

| Ale oni, glupi, nie chca.

A potem płaczą że trudno im związać koniec z końcem.


No bo po prostu od lat ta branza zajmuja sie wylacznie glupki. Nie to, co
taki Grzegorz Krol.

No dobra, przepraszam za zlosliwosc, ale widzisz, wiesz na temat tego
rynku jak widze niewiele i dajesz cenne rady i pomocne wskazowki. Prawie,
jak Kim Ir Sen, ktory uczyl, jak przyrzadzac potrawy, budowac mosty oraz
uczyc dzieci. Nie jestem pewien, czy umial sobie zawiazac sznurowki i czy
w Korei w ogole wynalezli sznurowki.

Jezeli dany wydawca nie ma szerokiej oferty tytulow, to odpada na wstepie,
bo zaden dystrybutor nie chce wspolpracowac z kims, kto ma 1-2 tytuly, to
raz. Dwa, ze nie ma zadnej gwarancji, ze dany tytul "chwyci". Ryzykowanie
istnienia firmy za kazdym razem jest zlym pomyslem. No i na koniec, jezeli
jednego tytulu sprzeda sie 3000 egzemplarzy, a na kazdym tytule zarobisz,
badzmy hojni, 10 zl, to masz zarobek rzedu 30 tys. PLN, z czego musisz
pokryc swoje koszty stale (biuro, ksiegowosc, telefony, czort wie co),
nakarmic dzieci, zone, czasem rodzicow - wyzyjesz za 30 tys. PLN przez dwa
lata? Moze i tak, ale po co byc wydawca, jak te same pieniadze w
McDonaldzie jako zmywacz zarobisz?


| | Komu by sie rentownosc podniosla? Wydawcom? Autorom? Ksiegarzom?

| Wszystkim. Tzn. marni autorzy na pewno stracą ale czy warto się nad nimi
| litować?

| Nie rozumiem. Jezeli 50 wydawnictw zrezygnuje z wydawania szajsu, to w to
| miejsce wskoczy 50 innych wydawnictw, natura prozni nie znosi. To
| raz. Zwlaszcza, ze szajs sprzedaje sie czesto najlepiej.

marni autorzy == autorzy których dzieł nikt nie chce kupować [lub
kupujących jest za mało].


Marni autorzy == autorzy, ktorzy zle pisza.

Rownie dobrze mozna pisac, ze najlepszym piosenkarzem jest ktos, kto
wygral Idola czy inna cholere.

_zwlaszcza, ze szajs sprzedaje sie czesto najlepiej_

Podkreslam.

Zreszta, wynika to z prawa Kopernika. Znasz prawo Kopernika?


| Dwa, wydawnictwo nie moze nazbyt dowolnie ograniczac liczby tytulow, bo
| (tu znowu przyklad z pewnych branz) na jeden tytul trafiony komercyjnie
| przypada minimum jeden nietrafiony albo i wiecej.

Jeżeli jeden to pół biedy, jeżeli dziesięć to gorzej. Nie bez powodu
półki w hipermarketach czy straganach uginają się pod tanią książką.


Bywam w hipermarketach, nie widzialem polek uginajacych sie pod _tania_
ksiazka. Pod droga - owszem. Czasem rzuca cos na wage, ale albo jest zle
wydrukowane, albo w tlumaczeniu Lozinskiego, albo ma inne defekty.

Jak bedziesz na tych straganach, popatrz na daty wydan.


| Poniewaz badania rynkowe w wiekszosci tytulow sa niewykonalne albo daja
| wyniki mocno bzdurne, na rynku liczy sie intuicja. A intuicja daje efekty
| w polowie przypadkow. Albo mniej.

To albo trzeba poprawić skuteczność albo przestać płakać że się nie
opłaca.


Slusznie. Doradzisz, jak poprawic skutecznosc?

A oplacalnosc nie zalezy od plakania lub nieplakania. Jest faktem zupelnie
niezaleznym od naszych pogladow na ten temat.


| Oczywiscie, kazde wydawnictwo marzy o tym, zeby wydawac wylacznie hity
| rynkowe. Jezeli znasz jakis magiczny sposob na wylonienie tych hitow
| _przed_ wydaniem, zdradz go, prosze.

Na innych rynkach księgarskich udaje się to lepiej niż nam.


O... a jakich?

Jakies dane, liczby? Oczywiscie z uwzglednieniem sily nabywczej ludnosci,
jezeli masz zamiar powolywac sie na np. Anglie.


| Jezeli nie znasz, to Twoj postulat jest, hm, postulatem klasy "wszyscy
| powinni byc mlodzi, piekni i bogaci i ja jestem bardzo zawiedziony, ze tak
| nie jest. Balcerowicz musi odejsc".

Jeśli już mamy sejść na porównania medyczne to jest to raczej postulat
typu 'jeśli nie chcesz ćwiczyć to chociarz rzuć palenie'.


chciales napisac chodziarz? ale ja chodu sportowego nie cwicze.

Tak apropos: masz racje. Tez uwazam, ze wszyscy powinni byc mlodzi, piekni
i bogaci. A przed postulatem odejscia Balcerowicza powstrzymuje sie
wylacznie dlatego, ze na to miejsce trafilaby zaraz jakas Belka czy inna
Kolodka (bo u nas, panie, pod nogi jak nie belki, to jakies kolodki
rzucaja...)


| | | To jest obserwacja z momentu sprzedania ksiazki, bo wowczas stykam sie z
| | | czytelnikami. Jeszcze jej nie przeczytali. Kontakty "po przeczytaniu" sa
| | | rzadsze i tu trudno mi jakies wnioski wyciagac.

| | Kupujesz książki bez czytania recenzji, bez polecenia od znajomych, bez
| | znajomości autora? Gratukuje intuicji.

| | Nie. Ustalmy: ja SPRZEDAJE ksiazke. Kupuje ja tez, owszem, w hurtowni albo
| | w wydawnictwie - czesto bez czytania recenzji czy polecania.

| To w takim razie gratuluje klientów. Nic tylko zarabiać.

| To gratuluje wyobrazen o zyciu. I nie zycze, zeby to zycie kiedykolwiek
| musialo je zweryfikowac.

Nie rozumię. Wszyscy moi znajomi zanim kupią książkę przeprowadzają dość
dokładny wywiad, czytają recenzje, pytają innych. Praktycznie nie ma
strzałów w ciemno.


Moi klienci pytaja mnie. I staram sie wiedziec duzo. Moi klienci maja dosc
okreslone zainteresowania i potrzeby i na zaspokojenie tych potrzeb mam
najczesciej 1-2 tytuly, rzadko wiecej. Wiec nie maja wielkiego
wyboru. Kiedys mieli i nie bardzo rozumieja, czemu nie maja teraz.

Niestety, moich klientow jest niewielu. Ale bardzo ich lubie.

Przegldaj reszt wypowiedzi




Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalaza 202 postw • 1, 2, 3